Skąd wziął się człowiek

Z PRZYPADKU – tak brzmi najprostsza odpowiedź. Wydaje się jednocześnie odpowiedzią absurdalną i nie do przyjęcia dla wielu ludzi a w szczególności dla kreacjonistów. 

Z tymi drugimi nie dyskutuję, bo ich przekonania opierają się na wierze a wiara nie jest opisem rzeczywistości. Wiara opisuje wierzenia – wytwór ludzkiej wyobraźni. Wyobraźnia zaś, choć jest bardzo ważną ludzką cechą często prowadzi na manowce w opisie świata.

Na szczęście wypracowaliśmy sobie metodę, która bardziej zbliża nas do rzeczywistości niż nasza wyobraźnia. To oczywiście metoda naukowa.

Żyjemy w czasach w których niemal każdy dzień zbliża nas do lepszego poznania świata dzięki nowym odkryciom. Niespotykanemu dotąd rozwojowi techniki, informatyki towarzyszy lawinowy rozwój kolejnych narzędzi i metod poznawczych.

Jedną z bardziej pasjonujących dziedzin są badania genetyczne. Mają bezpośredni wpływ na zrozumienie biologii i jej faktów biologicznych do których człowiek należy.

Niedawno znaleziono gen odpowiedzialny za powiększenie naszego mózgu w stosunku do naszych przodków.

Ta jedna „literka” plus jakieś „ozdobniki” może być przyczyną naszego ludzi istnienia. Powstała w wyniku błędu kopiowania – przypadkowej mutacji – bez celu i bez żadnego sensu. 

Gen nazwany ARHGAP11A występujący u naszych przodków podczas replikacji zamienił się na ARHGAP11B i spowodował ekspansję tak zwanej kory nowej mózgu. To część odpowiedzialna za funkcje poznawcze, mowę i myślenie. Powstanie około 5 mln lat temu tego genu występującego teraz tylko u ludzi umożliwiło później rozwój niestabilnych emocjonalnie, egocentrycznych ssaków zwanych homo sapiens.

Nasze powstanie nie wiąże się z jakimś celem. Nie jesteśmy wyjątkowym osiągnięciem rozwoju biologicznego lecz wynikiem biologicznej ewolucji, przypadkowej, bezcelowej nie znającej pojęcia progresji lecz bazującej na zmianie. To czy zmiana okaże się owocna nie wiadomo. To czy przetrwamy i jak długo zależy od naszego przystosowania i odporności na zmieniające się środowisko. Warunkiem sukcesu w biologii jest trwanie i tylko to. Przytłaczająca większość powstałych kiedyś organizmów nie przetrwała. Posiadanie takich mózgów jak mają ludzie niczego nie gwarantuje. Jest mnóstwo rzeczy, które mogą nas zabić łącznie z tym, że zabijemy się sami. Być może przetrwają takie istoty jak na przykład  jednokomórkowce. To z całą pewnością byłaby miara ich wielkiej doskonałości.

Rozmowy o płci.

Odbywały się w czasie świąteczno- noworocznych rodzinnych spotkań.

Rozmowy cechował duży ładunek emocji i chyba inspirowane były kręcącym się w tle  najmłodszym członkiem rodziny (chłopiec około 20 miesięcy).

Przysłuchując się takim rozmowom  na forach medialnych  i wśród bliskich mi osób bardzo przeszkadza mi to, że rozmówcy zapominają o fundamentalnych cechach ludzi wynikających z naszego pochodzenia. To błędy nie tylko takich ale również wielu innych dyskusji na wiele innych tematów. Moim zdaniem, żeby opisać jakieś zjawisko, żeby je zrozumieć, trzeba sięgnąć do początku. Odpowiedź na pytanie jak i dlaczego coś powstało pełniej opisuje dane zagadnienie a jeśli jeszcze jest to poparte wiedzą naukową, coraz bardziej dostępną, pozwala nam lepiej zbliżać się do rzeczywistości. Pozwala też odrzucać często mulącą intuicję, uprzedzenia, historyczne dogmaty.

Rozmawiając o ludzkiej płci zapominamy o tym kim jest człowiek. Na czoło wysuwamy bardzo często wąską perspektywę czasową lub sposób rozumowania kreacjonistów którzy w nieuprawniony  sposób opisują  ludzi i ich rolę we wszechświecie.

Nie mogę zgodzić się z tym że o człowieku nie mówi się przede wszystkim  jak o fakcie biologicznym. Jak o fakcie, który wymaga włączenia EWOLUCJI BIOLOGICZNEJ by go zrozumieć, bez której ten fakt by nie powstał i nie miał określonych cech.

Cywilizacja, kultura, religia to nadbudowa, która różnicuje życie poszczególnych osobników naszego gatunku. Nadbudowa ta zmienia egzystencję  w perspektywie pokoleń ale stosunkowo mało zmienia ją w perspektywie trwania jednego osobnika (poza kataklizmami). Poszczególni ludzie zazwyczaj żyją w jednej kulturze, w otoczeniu jednej religii czy w niewielkim zróżnicowaniu cywilizacyjnym i nie ma to  dużego wpływu na życie tych jednostek. Po kilkudziesięciu latach w niewiele zmienionych okolicznościach życie kończą.

FUNDAMENTALNY wpływ ma fundamentalny aspekt naszego życia – biologia. To zła wiadomość dla tych zwolenników  gender, którzy nie uwzględniają dymorfizmu płciowego i tych przeciwników płci kulturowej, którzy wpadają w drugą skrajność uważając, że zachowanie człowieka jest zdeterminowane płcią od samego poczęcia do śmierci. I jednym i drugim proponuję zapoznanie się z badaniami naukowymi i jeśli je sobie cenią uwzględnienie ich w kolejnych rozmowach.

Badania te powstały w wyniku poszukiwań sposobu personalizacji leczenia ludzi. Poszukuje się takich metod by leczenie sprawić bardziej skutecznym ale to inny temat.

Jedne z nowszych badań odpowiadają na bardzo istotne pytanie DLACZEGO i KIEDY występują różnice płci bo to, że występują wiemy od tysięcy lat. Rzucają też światło na przyczynę różnic w zachowaniu. Wyjaśniają dlaczego „osobnicy” LGBT dopiero w okresie dojrzewania odczuwają dysonans pomiędzy swoją budową i świadomością płci. Przed tym okresem ani otoczenie ani oni sami nie są w stanie wykryć odmienności płciowej w stosunku do ich  somatycznych cech !  Przed działaniem hormonów przejmujących „kontrolę” nad organizmem – dzieci ludzi są w istocie bezpłciowe.

 Jeśli masz inne zdanie na ten temat poparte solidnymi naukowymi badaniami chętnie zapoznam się z nim.